wtorek, 18 grudnia 2012

Mela Koteluk - Spadochron [2012]


Największe zalety? Ciepły głos (i cóż z tego, że czasem przypominający tę czy inną znaną polską wokalistkę) pewnie wyśpiewujący dojrzałe teksty (stara, dobra szkoła tej czy innej autorki). No i totalny brak słabych kawałków, nawet jeśli końcówka nieco gasi oczekiwania. Wprawdzie nic tu nie miażdży od pierwszego słyszenia (album bardziej z kategorii „grower”), ale nim się spostrzeżecie, obudzicie się któregoś ranka z refrenem tytułowego nagrania w głowach i nic nie będziecie w stanie na to poradzić. Zapamiętajcie sobie to nazwisko i ten tytuł, bo na razie jest to jeden z sympatyczniejszych polskich debiutów piosenkowych w tym roku. Nieco skrojony pod gusta słuchaczy Trójki, ale umówmy się, że tym razem nie czynię z tego zarzutu.
Paweł Gajda


Mela Koteluk - Spadochron
EMI Music Poland, 5099946474124 / 2012

Tracklist:
01. Dlaczego drzewa nic nie mówią
02. Spadochron
03. O domu
04. Działać bez działania
05. Niewidzialna
06. Melodia ulotna
07. Stale płynne
08. Wolna
09. Rola gra
10. Pojednanie
11. Nie zasypiaj
12. In the Meantime

HGW - FLACki-tracki, no log, no cue, Audiochecker 99,67% . . 306 MB (3% data repair)


1 komentarz:

  1. Album w wersji akustycznej - Mela-rewela, gitara/ukulele brzmi też ciekawie. Dobrze prezentuje się na żywo.
    Polecam jakbyś miał możliwość.

    OdpowiedzUsuń