Kolejny album sygnowany sylwetką kameleona to pozycja, którą chcieliśmy wydać od dawna. Muzyka tu zawarta to dzieło niemal doskonałe, skończone, dopieszczone do najmniejszego szczegółu. Rzadko udaje się tak wspaniale skorelować obraz, dźwięk, duch epoki i marzenia o miłości - tej wymarzonej, ulotnej, nieosiągalnej... Słowa te, to bynajmniej nie patos czy próba zachwalania muzyki zawartej na srebrnym krążku, a jedynie nasz skromny hołd oddany
nieżyjącemu już, znakomitemu reżyserowi Mieczysławowi Waśkowskiemu, znanemu choćby z kultowego filmu o gitowcach „Nie zaznasz spokoju”. To również nasz zachwyt nad muzyką Józefa Skrzeka, która nie tytko ilustruje film, ale i znakomicie oddaje beznadzieję, duszną atmosferę i drogę donikąd, które kojarzą się nam tak bardzo z początkiem lat osiemdziesiątych...
Muzyka w tym filmie (obraz zawierał pół godziny muzyki skomponowanej przez Józefa) nie odgrywa jedynie roli stricte ilustracyjnej, ałe stanowi istotny element filmu. Jest aktorem, integralną jego częścią, konfrontującą aspiracje i marzenia bohaterów z brutalną, szarą, pozbawioną nadziei rzeczywistością tamtych czasów. Wprowadza nas w oniryczne marzenia, których symbolem jest ukazująca się w czołówce filmu główka maku, surowiec do wyrobu „kompotu” polskiej heroiny, która przenosi bohaterów w inny wymiar, marzeń, wizji, ale i śmierci. To nie tylko film o subkulturze i uzależnieniach od narkotyków, ale też historia o poszukiwaniu wolności i spełnieniu snów w atmosferze straconych lat osiemdziesiątych.
Skoncentrujmy się jednak na muzyce. To jedyny pełnowymiarowy soundtrack nagrany przez Józefa Skrzeka (następnym etapem był dopiero „Angelus” Lecha Majewskiego z 2001 r.) i ponad godzina muzyki (gdzie znalazło się wiele fragmentów niewykorzystanych w filmie, w tym pełna wersja znakomitej piosenki „Kogut”, nagranej wraz z Januszem Hryniewiczem). To jedno z najwybitniejszych osiągnięć muzycznych Józefa w latach osiemdziesiątych. Na uwagę zasługuje nie tylko znakomite, wręcz perfekcyjne wykorzystanie syntezatorów mooga, ale i dramaturgia całości, i maestria wykonania poszczególnych kompozycji. Sama introdukcja, gdzie młodzi ludzie zbierają o świcie makówki, sceny narkotycznego głodu, czy też finał z płonącymi polami maku, to arcydzieła same w sobie. Obraz doskonale uzupełnia się z muzyką. Zachwycająca Maria Probosz, czy znakomici w swoich rolach Jan Jurewicz i Marek Probosz stanowią o wartości tego filmu - trochę niedocenionego i zapomnianego, jednakże tak głęboko prawdziwego, wciąż robiącego wrażenie po upływie ćwierć dekady.
„Czas dojrzewania” to nieznany rozdział w twórczości Józefa Skrzeka. Ukazało się wiele nagrań Artysty z lat 80., jednak po raz pierwszy mamy przyjemność przedstawić godzinę autorskiej muzyki filmowej Józefa. To było takie ciche marzenie, które dzięki naszemu uporowi oraz pomocy Filmoteki Narodowej i samego Józefa mogło ujrzeć światło dzienne.
Andrzej Hojn, Jerzy Kucharek (e-silesia.info; Niezależna Firma Wydawnicza)
Józef Skrzek - Czas dojrzewania
e-Silesia.info escd 011 / 2010
Tracklist:
01. Motyw pierwszy - wersja I
02. Motyw pierwszy - wersja II
03. Motyw drugi
04. Motyw trzeci
05. Motyw trzynasty
06. Motyw piętnasty - ślad I
07. Motyw dziewiętnasty - wersja I
08. Wiadomość o zaginięciu Gosi - wersja II
09. Motyw dziewiętnasty - wersja II
10. Motyw ósmy
11. Motyw szesnasty - ślad I
12. Motyw dwunasty
13. Kogucik przed dyskoteką
14. Motyw pierwszy - zakończenie
15. Motyw Gosi
16. Kaseta - pracownia
17. Motyw czternasty - wersja II
18. Motyw dziewiętnasty - wersja III
19. Motyw dziesiąty - wersja I
20. Motyw dziesiąty - wersja II
21. Szafa grająca
Composition, arrangement, production - Józef Skrzek, except #13 by Janusz Hryniewicz.
Performed by:
Józef Skrzek: keyboards (Minimoog, Micromoog, Polymoog, Sonicsixmoog), Roland Drumatic TR-606 electronic drums
Janusz Hryniewicz: vocals, guitar (13)
Recorded for the film „Czas dojrzewania” by Mieczysław Waśkowski on May 29, 1983 at the Film Studio in Łódź.
Sound engineered by GAD Records.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz